Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘tuńczyk’

Od dawna moje myśli krążyły wokół bloga kulinarnego. Wreszcie mogę pisać. Specjalne podziękowania dla Ignacego (strona techniczna www.ignacywozny.cal.pl).  Młynki w kuchni będę kręciła w stronę potraw słodkich i słonych. Wiem, bardzo ogólnie napisane. To dlatego, że sama jeszcze nie wiem gdzie zabiorą mnie moje garnki, foremki i patelnie:)

Na pierwszy ogień idzie quiche tuńczykowy. Wilgotny o zdecydowanym smaku. Dużo aromatu daje papryka. Dobrze sprawdza się zarówno na zimno jak i na ciepło. W książce o tartach przeczytałam, że Francuzi często jedzą quiche jako aperitif popijając białym winem. Wina akurat nie miałam, ale jestem sobie w stanie wyobrazić ten smak! Jeszcze czuję go w ustach.

Składniki:

Ciasto

  • 2 szklanki mąki
  • 100 g margaryny
  • 1/2 szklanki zimnej wody
  • łyżeczka soli

Farsz

  • 1,5 – 2 puszek tuńczyka w sosie własnym
  • 100 g tartego sera mozarella ( lub parmezanu)
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • 1/2 papryki
  • 2 średnie cebulki
  • olej do smażenia
  • pietruszka
  • sól
  • pieprz ziołowy

Beszamel

  • 50 g mąki
  • 50 g margaryny
  • 500 ml mleka

Wykonanie:

  1. Zmiksować mąkę z solą i margaryną w mikserze. Powoli dodawać zimną wodę. Przełożyć ciasto na stolnicę, uformować kulę po czym włożyć do lodówki na 25 minut.
  2. Przygotować farsz: podsmażyć cebulkę i paprykę (pokrojone w kostkę) na dwóch łyżkach oliwy. Nie przyrumienić! Wymieszać z tuńczykiem, serem, przyprawami. Beszamel: roztopić margarynę w rondelku,
  3. partiami dodawać mąkę, mieszając trzepaczką. Gdy składniki się połączą chwilkę podsmażyć, po czym dolewać mleko. Rozbijać trzepaczką grudki. Beszamel powinien być gęsty.
  4. Połączyć składniki farszu: masę tuńczykową, beszamel jeszcze ciepły, na końcu ugotowane na twardo i pokrojone w kostkę jajka.
  5. Rozwałkować ciasto i wyłożyć nim okrągłą blaszkę ( średnica 26 cm ). Nałożyć farsz na surowe ciasto, piec przez około 75 minut w 180 stopniach.

Moje rady:

ja rozwałkowałam ciasto na placek dużo większy od formy i w ten sposób nie musiałam się już męczyć z wylepianiem brzegów. Niepotrzebne ciasto odcięłam i uzyskałam rancik na około 2 cm. Pod koniec pieczenia ( po jakichś 60 minutach ) przykryłam quiche folią, aby się nie przypalił. Do farszu można dodać oliwki, które dobrze komponują się z całością. Sam quiche podałam z sosem (  jogurt naturalny, musztarda, ajwar, majonez )

Przepis otrzymałam kiedyś od znajomych z Warszawy, przeleżał w szufladzie w zapomnieniu, jak widać w końcu przyszła na niego kolej:)

Dzisiejszy wpis dedykuję Zosi –  Królowej Tart! ;p


Read Full Post »