Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Dynia’ Category

Chyba nic tak nie poprawia nastroju jak przetwory własnej produkcji wyciągnięte ze spiżarki w jesienny czy zimowy dzień. Dla mnie, jest to sposób na zamknięcie wspomnień w zwykłym słoiczku. Miło jest potem popatrzeć na swoją ‚robotę’ i zasmakować jej…a jeszcze lepiej poczęstować kogoś bliskiego.

Taką dynię robi zawsze moja babcia i oczywiście udałam się do Niej ‚zdobyć’ przepis:). Tak przygotowana, kojarzy mi się głównie z tym, że już niedługo będą Święta, a zawartość słoiczka znajdzie się w babcinnym pierniku…Jest także wspaniałym dodatkiem do deserów czy naleśników. Smacznego!

Dynia w syropie mojej Babci

Składniki:

  • 1850g dyni obranej i pokrojonej w kostkę
  • 6 szklanek zimnej wody
  • 100 ml octu
  • 2 szklanki wody
  • 1 kg cukru
  • garść goździków
  • czubata łyżka cynamonu
  • ¼ łyżeczki suszonego imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • skórka z 1 cytryny

Wykonanie:

  1. Dynię obrać pokroić w kostkę (ok 1,5×1,5cm), miękki miąższ odrzucić. Zalać całość 6 szklankami wody i octem. Przykryć i odstawić na 1-2 dni w chłodnym pomieszczeniu lub na balkonie.
  2. Po 1-2 dni sporządzić syrop: do dużego garnka wlać wodę, wsypać cukier, jak zacznie bulgotać, gotować jeszcze ok 5 minut. Na wrzący syrop wrzucić dynię (odsączoną z wody z octem, w której się moczyła), dodać wszystkie przyprawy korzenne, skórkę z cytryny (sparzona, obrana tak jak jabłko, pocięta na mniejsze fragmenty i pozbawiona białej części). Całość gotować około 8 minut. Przykryć odstawić na jeden dzień w chłodne miejsce.
  3. Następnego dnia dynię w syropie pogotować około 8 minut. Całość nawet nie musi jakoś specjalnie ‚bulgotać’ chodzi bardziej o zagrzanie całości. Co jakiś czas przemieszać.
  4. Takie zagotowanie jak w punkcie 3 powtarzać jeszcze przez 3-4 dni.
  5. Ostatni raz zagotować ‚porządnie’ (aby bulgotało) i przekładać do słoików wcześniej wyparzonych.

Moje rady: Ilość zagotowań jest raczej dowolna. Równie dobrze można powtórzyć czynność tylko 2 razy. Ja powtarzałam 4, czasami zdarzyło się tak, że ominęłam jakiś dzień. Ale cukier konserwuje więc nic nie ma się prawa zepsuć.

Jak już przełożymy całość do słoiczków i dobrze zakręcimy polecam przykryć słoiki kocem i zostawić na kilka godzin aby przedłużyć proces pasteryzacji.

Etykietki by Wiktoria, foto by Ignacy

Bridget Jones’s Diary – Ain’t No Mountain Higth Enoug

Reklamy

Read Full Post »

Dynia chyba na stałe zagości w mojej kuchni! Pamiętam jak kiedyś moja babcia posiała ją na działce. Jak już pięknie wyrosła i dojrzała jakiś inteligent postanowił spróbować ją przed nami. I tak moja przygoda z dynią zakończyła się na jakiś czas. Teraz odkrywam jej pomarańczowe wnętrze na nowo. Korzenne ciasto dyniowe, dodam nieskromnie, zachwyciło kilka osób, więc chyba jest dobre! Dla mnie osobiście lepiej smakuje jak ostygnie. Wilgotne, pachnące, długo zachowuje świeżość. Ba, niektórzy nawet wiedzą, że zdaje egzamin podczas wypraw na nietoperze! ;P

Korzenne ciasto dyniowe

 

Składniki

 

  • 1 i ¼ szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • ¾ szklanki oleju
  • 3 jajka
  • 1,5 łyżki cynamonu
  • płaska łyżeczka mielonego imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szklanki startej na grubych oczkach dyni ( około 200 g )
  • 1 szklanka orzechów włoskich, grubo posiekanych

 

Wykonanie

 

  1. Wszystkie składniki oprócz dyni dokładnie wymieszać.
  2. Po chwili dodać startą na grubych oczkach dynię. Wszystko dokładnie wymieszać.
  3. Formę do pieczenia o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć na nią ciasto. Piec 50 – 60 minut w 180 stopniach.

 

Moje rady

Dynię dobrze odsączyć z nadmiaru soku.

Ciasto jest dosyć słodkie zamiast 1 szklanki cukru można dać ¾ szklanki

 

 

Read Full Post »

Nie mam zbyt dużego doświadczenia jeśli chodzi o jedzenie i robienie przysmaków z dyni ( za to mój siostrzeniec skutecznie wciąga ją w postaci jak najbardziej smakowitych papek ). Dziś zabrałam się za sporządzenie kompotu. Dynia sama w sobie ma dosyć neutralny smak, postanowiłam więc wzbogacić go czymś orzeźwiającym i także zawierającym dużo karotenu – pomarańczą. Zauważyłam też, że jesienią mam tendencje do solidnego doprawiania dań przyprawami korzennymi – zapewne z uwagi na ich rozgrzewające właściwości. Tak więc, te dwie pomarańczowe kule tworzą bardzo udany duet ( i zdrowy! ). Smacznego!

Jesienny kompot dyniowo – pomarańczowy

Składniki

  • 200 g dyni obranej i pokrojonej w niedużą kostkę
  • 1 pomarańcza obrana i pokrojona w plasterki
  • 1 plasterek cytryny bez skóry
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 8 – 10 goździków
  • szczypta imbiru w proszku
  • kilka rodzynek
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka miodu
  • ¼ laski wanilii
  • mała szczypta soli
  • 1 l wody

Wykonanie

  1. Dynię obrać ze skóry, pokroić w kostkę około 1,5 x 1,5 cm, przełożyć do garnka z zimną wodą. Dodać cynamon, goździki, imbir, wanilię, cukier, sól.
  2. Po 15 minutach dodać plasterki pomarańczy, cytrynę, rodzynki i gotować jeszcze około 10 minut. Dosłodzić miodem.

Read Full Post »