Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for the ‘Cebula’ Category

 

O tym, że cebula i czosnek mają właściwości przeciwbakteryjne chyba mówić nie muszę. Specjalna zupowa dedykacja dla:

  • wszystkich przeziębionych,
  • dla tych, którym sesja dała w kość,
  • dla tych, którzy przedawkowali red bulle,
  • dla tych, którzy myśleli, że zaczęła się wiosna i chodzili bez czapki
  • i tak tak dla wszystkich upieczonych inżynierów:), którzy mają ochotę na coś rozgrzewającego

Zupa miała być zupą cebulową z nutką czosnku jednak jego ilość mówi chyba sama za siebie. Tak więc zupka wg mojej receptury (nie powiem, że starodawnej bo skonstruowanej na ‚bieżąco’) o intensywnym smaku, która chorującym przypomni, że istnieje jeszcze smak, który być może częściowo i chwilowo utracili (ojj tak). Bardzo aromatyczna! Można powiedzieć, że trochę ostra. Specjalnie nie dałam żadnej kostki rosołowej, warzywnej, chciałam aby była zdrowa, bez ‚chemii’. Proponuję podawać z paluszkami, grzankami, serem.

Zupa cebulowo czosnkowa

Składniki

 

  • 5 średniej wielkości cebul (wyszło mi 550g)
  • 6 średniej wielkości ząbków czosnku
  • 1 mała nieobrana marchewka
  • kawałek selera
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyzka masła
  • 3 szczypty;) gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • około 850 ml wody
  • kolendra do ozdoby

 

Wykonanie

 

  1. Cebulę obrać, pokroić byle jak, wrzucić do garnka i przesmażyć na oliwie i maśle (ok 3 minut).
  2. Dodać ząbki czosnku, nieobraną ale starannie umytą marchewkę, kawałek selera, liście laurowe, zalać wszystko wodą i gotować, aż warzywa będą miękkie, a woda się zredukuje (około 25 minut).
  3. Pod koniec gotowania doprawić przyprawami. Lekko ostudzić, wyjąć liście laurowe, marchewkę, i zmiksować.

 

Moje rady: Marchewka jest tylko dla smaku, nie dla koloru. Proponuję jej nawet nie obierać aby specjalnie nie zabarwiła zupy.

 

Dziś po głowie chodzi mi…

Read Full Post »