Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for the ‘Muffiny’ Category

 

Coś słonego na ząb. Ekspresowe babeczki o wyraźnym szpinakowym smaku. Z przyjemnie ciągnącym się żółtym serem…Przy okazji musiałam wypróbować swoje nowe foremki:)

 

Babeczki serowo-szpinakowe

 

Składniki:

 

  • 200 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 120 g sera żółtego (cheddar, gouda lub ementaler)
  • 1 jajko
  • 170 ml mleka
  • 15 g masła
  • ½ łyżeczki zmielonej gorczycy
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 100 g mrożonego szpinaku po odciśnięciu z nadmiaru wody

 

Wykonanie:

 

  1. Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
  2. W misce wymieszać mąkę, gorczycę, starty ser. Na koniec dodać odciśnięty szpinak.
  3. Do drożdży dodać 1 łyżkę ciepłej wody, wymieszać.
  4. Jajko roztrzepać z mlekiem i rozpuszczonym masłem, dodać drożdże. Całość przelać do suchych składników i wymieszać widelcem (ciasto będzie miało konsystencję bardzo gęstej papki). Ułatwieniem jest to, że nie trzeba czekać, aż drożdże zaczną ‚pracować’, ciasto nie musi wyrastać.
  5. Ciasto nakładać do sylikonowych foremek na mufinki (ja potrzebowałam 9 foremek, które zapełniłam do ¾ wysokości), pomagając sobie dwoma łyżkami. Piec około 35minut. Najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe.

Źródło przepisu: Imprezowe bufety 1001 przepisów (trochę pozmieniałam proporcje)

Przy pieczeniu posłuchaj…

Sun of a gun – Oh Land

 

Read Full Post »

Pierwsza strona, a właściwie pierwszy przepis w książce Nigella gryzie. Pomarańczowe mufiny śniadaniowe. Jakiś czas temu zachorowałam na mufinkową przypadłość i robiłam je na okrągło. A co w nadmiarze to brzydnie. Kuracja odwykowa dała jednak skutek i tak, byłam już gotowa piec je znowu.

Zawsze trochę z niedowierzaniem czytałam, iż ciasto na mufinki powinno się mieszać niezbyt dokładnie – jak podaje Niegella „Ciasto będzie grudkowate, ale takie właśnie ma być: wszystko ma zostać ledwo, ledwo wymieszane. Najważniejsze w cieście na mufiny jest to, by nie mieszać go zbyt długi”. Święta racja naprawdę wyszły, pyszne. Lekko przemieszane widelcem. W smaku nie są ani za suche, ani zbyt wilgotne. Taki kompromis. Ja nie dodałam migdałów, bo akurat ich nie miałam, myślę jednak ze bardzo wzbogaciłyby smak mufinek. I ta pomarańcza, jej smak i kolor…

Pomarańczowe mufiny śniadaniowe (wg przepisu Nigelli z „Niegella gryzie”.)

Składniki

  • 75 g masła
  • 250 g mąki
  • 25 g mielonych migdałów
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 75 g cukru
  • skórka z jednej pomarańczy
  • 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 100 ml mleka
  • 1 jajko

Wykonanie

  1. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Foremki do mufinek wyłożyć papilotkami.
  2. Rozpuścić i ostudzić masło. W dużej misce wymieszać mąkę, zmielone migdały, sodę, proszek do pieczenie, cukier i skórkę otartą z pomarańczy.
  3. W innym naczyniu wymieszać sok i mleko, wbić jajko, a następnie dodać ostudzone, rozpuszczone masło.
  4. Płynne składniki dodać do suchych, delikatnie mieszając widelcem.
  5. Napełnić papilotki ciastem do ¾ wysokości, powinno wyjść 12 mufinek. Piec około 20 min, sprawdzając patyczkiem czy są już upieczone.

Read Full Post »

Idąc za czekoladowym ciosem prezentuje dziś podstawowy przepis na najzwyklejsze niczym nie ‚udziwnione’ muffinki czekoladowe. Gdy robiłam je po raz pierwszy połowę z nich zamroziłam od razu – i był to strzał w dziesiątkę. Odmrożenie w mikrofalówce zajmuje minutę, tak więc zawsze można liczyć na słodkie co nieco:) Smacznego. PS. Ten wpis dedykuję pani magister – tornister Wiqaczowi:)

Podstawowe mufinki czekoladowe

Składniki

  • 1 i ¾ szklanki mąki tortowej
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 1 szklanka cukru pudru
  • tabliczka gorzkiej czekolady ( może być mleczna )
  • szklanka mleka
  • jajo
  • 1/3 szklanki oleju
  • łyżka stopionego masła
  • aromat waniliowy lub rumowy

Wykonanie

  1. W misce wymieszać mąkę z proszkiem, kakao, cukrem pudrem i drobno posiekaną czekoladą.
  2. Do rondelka wlać mleko, oliwę, masło i aromat, dodać jajko i szybko wszystko rozbełtać. Następnie przelać do miski z suchymi składnikami i wymieszać.
  3. Powstałym ciastem napełnić mufinkowe foremki do 2/3 wysokości, piec około 20 minut w 200 stopniach.

Źródło przepisu: ‚Poradnik domowy’ , niestety nie pamiętam który nr.

I piosenka, do której mam wielki sentyment

Read Full Post »

Przez całe życie nie jadłam oliwek. Dlaczego? Wmówiłam sobie, że smakują jak mydło. Oświeciło mnie dopiero miesiąc temu w słonecznej Hiszpanii. Pijąc z przyjaciółkami sangrie dostałyśmy do niej tapas – oliwki z pestkami. Stwierdziłam, że skoro jestem w kolebce gajów oliwnych to wypada ich spróbować. I oczywiście jak łatwo się domyślić mydlana otoczka, którą budowałam przez całe dzieciństwo, pękła.

Teraz, gdy mam ochotę na coś słonego, a tą słoną przyjemnością nie jest ani grzanka z pomidorem ani tarta, sięgam po koreczka z serem i oliwką…

Właśnie z potrzeby owej ‚słoności’ zaczęłam wertować przepisy w poszukiwaniu mufinek w wydaniu innym niż czekoladowe, marchewkowe czy dyniowe. Mufinki z oliwkami i tymiankiem są idealną alternatywą dla osób, którym znudziły się kanapki. No i można je mrozić!

Muffinki z oliwkami i tymiankiem

Składniki

  • 100 g oliwek bez pestek
  • 125 g sera mozarella pokrojonego w kostkę
  • 2 łyżeczki tymianku
  • 2 szklanki mąki ( 350 g )
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • szklanka mleka
  • 100 g stopionego masła
  • tłuszcz do formy
  • sól

Wykonanie

  1. Jaja wymieszać z mlekiem, lekko ostudzonym stopionym masłem i solą.
  2. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać oliwki, ser i tymianek.
  3. Do składników suchych dodać składniki wilgotne. Wymieszać łyżką.
  4. Formę do mufinek wysmarować tłuszczem, napełnić masą do ¾ objętości. Piec 20 – 25 minut w 210 stopniach. Wyszło mi 12 mufinek.

Moje rady:

Lepiej nie przesadzać z ilością soli ze względu na oliwki.

Posiłkowałam się przepisem na ‚mufinki z oliwkami i rozmarynem’ z ‚Mojego Gotowania’ kwiecień 2008 nr 4 ( 161 )

Read Full Post »

Może trudno w to uwierzyć ale muffiny piekę dopiero drugi raz w życiu. Wszystko przez to, że nie posiadałam odpowiedniej formy. Tak więc: zakupiłam blaszkę, zakupiłam śliczne kropkowane papilotki i zabrałam się do pieczenia. A babeczki wyszły jak najprawdziwsze grzybki. Trochę za mało słodkie, dlatego w przepisie podaję już zwiększoną ilość cukru. W środku oczywiście żurawina – coś ją ostatnio pokochałam, prezentuje się dobrze zarówno w wersji na słodko i słono. Oczywiście w najbliższym czasie mam zamiar szlifować wiedzę o muffinkach 😉

Czekoladowe muffiny z żurawiną

Składniki

  • 225 g maki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 150 g cukru ( ja dałam trzcinowy )
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 jajka
  • 200 ml mleka
  • 100 g świeżych żurawin ( dałam suszone )
  • 5 łyżeczek kakao

Wykonanie

  1. Włożyć papilotki do foremki.
  2. Do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, kakao, sól, cukier, żurawinę i wszystko wymieszać.
  3. W drugiej misce wymieszać masło, jajka i mleko. Przelać do miski z suchymi składnikami i połączyć wszystko razem.
  4. Przełożyć masę do foremek. Wyszło mi 12 muffinek.
  5. Piec w 200 stopniach przez około 20 minut.

Moje rady:

Lepiej nie trzymać muffinek w piecu więcej niż 20 minut aby nie zrobiły się za suche.

Muffinki nie są suche jak babka piaskowa, ale też  nie wilgotne jak brownies, w sam raz. Ciasto bajecznie proste i szybkie.

    Źródło przepisu: „Z kuchennej półeczki, 120 wypieków” – oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed zmienieniem tego i owego;)

    A muzycznie proponuję dziś Emilie Simon

Read Full Post »