Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Ciasta’ Category

!!

Już wkrótce – fotorelacja z Franciszkańskich Konfrontacji Kulinarnych, które odbyły się w Pakości oraz przepis na ciasto marchewkowe!

Reklamy

Read Full Post »

Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka nakręconego przez moich przyjaciół dla IKEA, – chcę mieć taki termometr do mięsa!

GOTUJ Z IKEA odc. 2

Read Full Post »

 

 

 

 

 

 

 

Charlotte. Wszyscy jestesmy hipsterami.

Genialny artykuł, radzę przeczytać. Ja się tylko uśmiechnęłam do samej siebie…:)

Read Full Post »

-”Wera, kiedy wrzucisz coś na bloga?” – usłyszałam na ćwiczeniach z biologii odporności. Takie słowa naprawdę dopingują! To dla Was, Madzia i Marta! Po rozmowie o panierowanej i nadziewanej cukinii przypomniałam sobie o dobrym przysmaku jaki ostatnio upiekłam dla rodziny. Oto obiecany przepis na ciasto gruszkowo – karmelowe.

Zainspirowałam się przepisem z mojej nowej ulubionej książki „ Imprezowe bufety 1001 przepisów” na ciasto czekoladowe z orzechami, który oczywiście co nieco przerobiłam.

Czasami bardzo nie chce mi się zagniatać kruchego ciasta i potem go rozwałkowywać. W tym przepisie się nie namęczycie, wystarczy tylko wymieszać wszystko widelcem, wysypać na formę i rozłożyć je rękoma. Smacznego!

Składniki:

ciasto:

  • 225 g mąki pszennej
  • 175 g rozpuszczonego masła
  • 75 g brązowego cukru
  • szczypta soli

masa owocowa:

  • 4 średniej wielkości gruszki
  • łyżeczka masła
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu

masa karmelowa:

  • 100 g masła
  • 100 g cukru brązowego
  • 25 g mąki pszennej
  • 3 łyżki śmietany 12 lub 18%

dodatkowo:

  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 75 g wiórków kokosowych

Wykonanie:

  1. Gruszki obrać, wyciąć gniazda nasienne, pokroić w plasterki. Wszystkie składniki masy owocowej przełożyć do rondelka. Przesmażyć około 5 minut. Uważać aby nie doprowadzić do rozpadu owoców, mają zachować kształt. Całość przełożyć na sitko aby sok odciekł.
  2. Mąkę, cukier, sól przełożyć do miski, wymieszać suche składniki. Wlać rozpuszczone masło, wymieszać widelcem. Całość będzie wyglądała jak mokry piasek.
  3. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę 32 x 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wysypać na formę i palcami rozłożyć równo po całości. Spód podpiec około 15 minut.
  4. Wszystkie składniki masy karmelowej umieścić w garnku, mieszać, aż do rozpuszczenia na małym gazie. Doprowadzić do wrzenia, gotować jeszcze 4 minuty. Zdjąć z ognia.
  5. Na podpieczony i lekko ostudzony spód wyłożyć wiórki kokosowe, kolejno drobno posiekaną czekoladę, gruszki, zalać wszystko masą karmelową. Piec około 40 minut w 180 stopniach.
  6. Wystudzone ciasto pokroić na równe kwadraty.

muzycznie… Aloe Blacc – I need a dollar

Read Full Post »

Powiem tylko tyle: w markecie można kupić COŚ na grubym cieście ze sztucznym lukrem co ma niby przypominać…no właśnie co? Nie zaniechujcie tej pięknej tradycji i sami pieczcie MAZURKI! Nie wyobrażam sobie Świąt Wielkanocnych z pseudo-marurkiem na stole…

Dziś zatem prezentuję mojego ulubionego mazurka bakaliowego, pieczonego według rad mojej babci. Potwornie słodki, sycący i zabójczo dobry.

Słonym akcentem będą paszteciki pieczarkowe. Po śniadaniu wielkanocnym, na późny obiad pije się u mnie barszcz (oczywiście recepturę zna tylko babka). I właśnie do niego zjadamy owe paszteciki. Przepis na ciasto pochodzi od mojej bratowej.

Mazurek bakaliowy

Składniki:

ciasto:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • ½ szklanki cukru pudru
  • ¼ kostki margaryny
  • ¼ kostki masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli

farsz:

  • 150g suszonych moreli
  • 200g suszonych śliwek
  • 200g rodzynek
  • 100g suszonych fig
  • 75g suszonej żurawiny
  • 150g owoców smażonych w cukrze (ja dałam gruszkę)
  • 100g orzechów włoskich
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki z pomarańczy
  • sok z ½ cytryny
  • skórka otarta z całej cytryny
  • 3jajka
  • ½ słoiczka powideł
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 4 łyżki cukru

Wykonanie:

  1. Mąkę wymieszać z cukrem i solą.
  2. Dodać margarynę i masło, rozetrzeć palcami, alby wszystko wyglądało jak okruchy chleba. Dodać jajko i zagnieść ciasto. W razie potrzeby dodać łyżkę jogurtu lub kwaśnej śmietany. Odstawić do lodówki na 30 minut.
  3. Ciasto rozwałkować cienko i wyłożyć nim blaszkę o wymiarach 35x23cm, zrobić także brzeg. Podpiec 7 minut w 200 stopniach.
  4. Wszystkie składniki farszu oprócz jajka, powideł, cukru i bułki tartej pokroić na drobne kawałki. Dokładnie wymieszać.
  5. W osobnej misce utrzeć żółtka z 3 łyżkami cukru. Ubić pianę z białek, pod koniec dodać jedną łyżkę cukru i jeszcze chwilę ubijać.
  6. Bakalie połączyć z żółtkami, bułką tartą i białkami, delikatnie wymieszać.
  7. Podpieczony spód wysmarować cienką warstwą powideł.
  8. Przełożyć farsz na podpieczony spód. Zmniejszyć temperaturę do 180 stopni. Piec około 60 – 75 minut. Ja musiałam po 25 minutach przykryć mazurka folią, którą pod koniec pieczenia zdjęłam.

Paszteciki do barszczu z farszem grzybowym

Składniki: (na około 60 sztuk)

ciasto:

  • 500g mąki pszennej
  • 330g margaryny
  • 160ml kwaśnej śmietany 12%
  • 2 żółtka + 1 jajko do posmarowania
  • 23g drożdży
  • 2 łyżeczki soli

farsz:

  • 500g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz do smaku
  • 2-3 łyżki bułki tartej

Wykonanie:

  1. Wymieszać mąkę z solą. Dodać margarynę i dokładnie rozetrzeć palcami.
  2. Drożdże rozetrzeć w zimnej śmietanie. Razem z żółtkami dodać do mąki i margaryny. Wszystkie składniki zagnieść. Schłodzić 1h.
  3. Cebulkę pokroić w drobną kostkę, lekko zeszklić na łyżce oliwy. Pieczarki zetrzeć na tarce o dużych oczkach i przełożyć do cebulki. Dusić do miękkości (około 15min). Pieczarki puszczą sok, który po smażeniu należy zlać.
  4. Doprawić farsz pieprzem i solą, dodać tyle bułki tartej aby całość była dosyć zwięzła.
  5. Ciasto podzielić na 4 kawałki. Każdą kulę rozwałkować na prostokąt grubości około 5mm.
  6. Wzdłuż dłuższego boku (1cm od brzegu) nałożyć cienki wałek farszu i równomierni przykryć go ciastem, docisnąć brzegi. Ciasto wraz z farszem odciąć nożem i odwrócić zlepieniem do spodu. Całość lekko spłaszczyć nożem i pociąć na paszteciki długości około 3,5-4cm. Tak samo postępować zresztą ciasta.
  7. Wszystkie paszteciki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać grubą solą.
  8. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem w odstępach, piec w 180stopniach do momentu, aż nabiorą złotego koloru.

Muzycznie na Święta…

La Noyee

Read Full Post »

Północny kraniec Polski, Województwo Pomorskie, Kaszuby i w końcu wieś Słajszewo. Z dala od miejskiego zgiełku. Idealne miejsce na wakacje. Byłam tam w zeszłym roku i mogłam odpocząć w tym pięknym miejscu. Jeśli ktoś lubi głośną Łebę to raczej nie miejsce dla niego. Wieś duża nie jest, o stałej porze przez jej główną ulicę przetacza się stado krów. Można też wynająć drewniany domek bardziej w centrum Słajszewa, bądź na jego skraju, bliżej lasu. Do plaży jest niemały kawałek, jednak z każdym dniem trasa wydaje się bardziej znajoma, przez co odległość się skraca. I co najważniejsze jest niezatłoczona, wręcz pusta. Każdy znajdzie dla siebie miejsce.

Jak wiadomo, smażona ryba nigdzie nie smakuje tak dobrze jak nad morzem. Wiele bym oddała, żeby móc zjeść teraz choć jej mały kawałek…Dla amatorów domowych wyrobów mam jeszcze jedną wiadomość. U Pani Sołtysowej każdego ranka można zaopatrzyć się w ser, masło, mleko, chleb i jajka. Smak niebiański, niczym nie zanieczyszczone organiczne produkty. Nie zapomnę tych długich śniadań, celebrowanych, zjedzonych w spokoju. Dodatkowo siedząc na drewnianej werandzie można podziwiać klekoczące na pobliskim dachu bociany (na Kaszubach jest ich naprawdę dużo!). Niestety Pani Sołtysowa nie chciała zdradzić receptury na pyszny chlebek (w sumie to się nie dziwię).

Chyba przez pogodę zebrało mi się na wspomnienia, bo kto nie chciałby już lata i trochę więcej słońca – chociaż na nie ostatnio nie można narzekać, przynajmniej w Poznaniu;). Odwiedzajcie Słajszewo:)

Dla relaksu…

Read Full Post »

Mózg namoczyć w zimnej wodzie, dodając 2 łyżki octu, oczyścić, obrać z żyłek i błonek, sparzyć, obgotować w 1 litrze wody (…)– czytam w Kuchni wielkopolskiej z 92 roku. Hmmm szukałam w niej czegoś w rodzaju rogali marcińskich, a na chybił trafił otworzyłam książkę na stronie z przepisem na kotlety z mózgu. Jakoś mnie to rozśmieszyło. Nawet nie znam nikogo kto jadałby takie ‚frykasy’ ( co prawda mogę podejrzewać o to mojego tatę…). Raczej mam przed oczami scenę z filmu Indiana Jones, jak tubylcy zajadają wyśmienity posiłek z małpich móżdżków – oczywiście prosto z małpich główek. Ale jeśli jest jakiś śmiałek to proszę się do mnie zgłosić z chęcią prześlę przepis. Ja osobiście chyba jeszcze nie dojrzałam do ‚prawdziwej wielkopolskiej kuchni’ co mam nadzieję nie czyni mnie w mniejszym stopniu Wielkopolanką:).

Teraz coś bardziej przyziemnego czyli drożdżowy wieniec z farszem mandarynkowym. Podałam go na niedzielny podwieczorek. Dlaczego mandarynkowy? Bo moja mama użyła ostatnie jabłka do sałatki. Potrzeba jest matką wynalazków.

Drożdżowy wieniec z farszem mandarynkowym

Składniki

ciasto

  • 225 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 25 g masła
  • 150 ml mleka
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki cukru pudru
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • szczypta soli

farsz

  • 4 mandarynki
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • garść suszonej żurawiny
  • garstka rodzynek
  • 2 łyżki miody lub cukru
  • 1 łyżka masła
  • około 50 ml wody
  • 2 łyżki bułki tartej

Wykonanie

  1. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Piec nastawić na 190 stopni.
  2. Zrobić zaczyn: połowę mleka lekko podgrzać (nie może być na gorące), dodać drożdże, 1 łyżkę cukru, 2 łyżki mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  3. Do dużej miski przesiać resztę mąki, cukier, sól oraz skórkę z cytryny. Wlać zaczyn, dodać pozostałe ciepłe mleko, żółtko, wyrobić ciasto. Powinno być miękkie i przyjemne w dotyku. Pod koniec ‚wgnieść’ roztopione masło. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około 1h).
  4. Przygotować farsz: mandarynki obrać, pokroić byle jak, przełożyć do garnka dodać resztę składników farszu oprócz bułki tartej. Gotować, aż do uzyskania papki około 10-15min), w razie potrzeby dodać wody. Zdjąć garnek z ognia dosypać bułkę tartą, aby farsz nie był zbyt wilgotny.
  5. Na stolnicy posypanej mąką rozwałkować prostokąt około 25x28cm. Wyłożyć farsz, rozsmarować po całości, zostawiając 1,5 cm brzegu. Zwinąć w rulon, pokroić ostrym nożem na kawałki szerokości około 2,5 cm. Ułożyć na blaszce w kształcie wieńca. Pozostawić jeszcze na 15 min do wyrośnięcia. Piec około 20-30 min, aż do uzyskania złocistego koloru.

Moje rady: można dodać skórkę z całej cytryny, wtedy ciasto będzie jeszcze bardziej aromatyczne i świetnie będzie współgrało z cytrusowym farszem.

Inspiracją był przepis na wieniec bakaliowy z „Z kuchennej półeczki 120 wypieków”

PS. Za pomoc pomoc przy sesji dziękuję Andrzejowi!

Read Full Post »

Older Posts »